Wizyta w banku większości z nas kojarzy się ze stosunkowo miło spędzonym czasem. Elegancki pan lub pani przyjmują nas z uśmiechem na twarzy i pomagają w załatwieniu ważnych spraw. Warto pamiętać jednak o tym, że powyższe zachowanie jest ich obowiązkiem w pracy, a nad przysłowiową głową stoi szef, który oczekuje sprzedania określonej ilości produktów bankowych. W związku z tym powinniśmy mieć na względzie, że za każdym razem, kiedy oferują nam “wyjątkowo korzystną dla nas” ofertę kredytu, tak naprawdę w żadnym stopniu nie zależy im na tym, aby taka rzeczywiście była, a jedynie na zarobku dla banku i premii za realizację miesięcznych celów sprzedażowych. W tym artykule powiemy sobie o tym, jakie techniki stosują bankowcy, aby na nas zarobić.

 

Po pierwsze niska rata kredytu 

Powinniśmy wiedzieć o tym, że bank może obniżyć nam ratę kredytu tylko wtedy, gdy zdecyduje się zejść z wysokości marży, czyli swojego zarobku. Oczywiście nie dajmy się na to nabrać, ponieważ bank nie jest instytucją charytatywną i nie zrezygnuje z pieniędzy, które mu się należą. W czym zatem odbije sobie tę pozorną uprzejmość? W prowizji, jaką pobierze za podpisanie z nami umowy kredytowej. W związku z powyższym pamiętajmy o tym, że obniżenie marży wiąże się wysoką prowizją, natomiast brak prowizji z wysoką marżą.

 

Po drugie utrudnienia przy wcześniejszej spłacie zobowiązania

Oczywiste jest, że im szybciej spłacamy swoje zobowiązanie względem banku, tym mniej wyżej wspomniany na nas zarabia. W związku z tym banki zabezpieczają się przed takimi sytuacjami i roszczą sobie prawo do pobierania prowizji od wcześniejszej spłaty. Ponadto w momencie, kiedy klient zadeklaruje chęć nadpłaty kredytu, bank może mu narzucić czy nadpłata będzie w konsekwencji skracała okres kredytowania, czy może obniży miesięczną ratę kredytu. Nie jest to rzecz jasna reguła, ale warto zwrócić na to uwagę podczas zawierania umowy kredytowej.

 

Po trzecie cross selling

Cross selling to nic innego jak sprzedaż dodatkowych produktów do umowy kredytowej. Aby zachęcić klienta do wzięcia np. karty kredytowej, doradca może zaproponować obniżenie marży, co oczywiście wpłynie na wysokość miesięcznej raty kredytu. Bardzo często banki proponują swoim klientom wykupienie ubezpieczenia do kredytu na wypadek utraty przez nich pracy, co brzmi kusząco i wiele osób, na tak zwany wszelki wypadek, decyduje się na powyższe.

 

Po czwarte ukrywanie RRSO

RRSO, czyli Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania to dana, która pokazuje ile tak naprawdę będzie kosztowało nas zaciągnięcie kredytu. Banki mają obowiązek informować o tym swoich klientów nawet w reklamach, nie mniej jednak aby ukryć tę informację, kładą szczególny nacisk na mówienie o korzyściach, jakie niesie ze sobą wzięcie kredytu, a informację o RRSO podają tzw. małym druczkiem. Ponadto wielu klientów nie wie tak naprawdę czym jest RRSO, w związku z czym nawet nie zwracają na to uwagi, a skupiają się np. na prowizji wynoszącej 0%.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *